Sport

TRANSMISJE NA ŻYWO >>

s5 logo2

Dzisiaj jest: 17 sierpnia 2017    |    Imieniny obchodzą: Anita, Julianna, Jacek

Sport

Piłkarze Stali Kraśnik znakomicie rozpoczęli nowy sezon. Po zwycięstwie w meczu otwarcia z Eko Różanka, trzy dni później bez żadnych kłopotów pokonali w Żmudzi miejscową Victorię.
Tym razem obyło się bez nerwowej końcówki. Stalowcy dwie bramki strzelili już w pierwszej odsłonie wtorkowego spotkania. Po półgodzinie gry wynik otworzył fantastycznym uderzeniem z dystansu Ernest Skrzyński. Jeszcze przed przerwą drugiego gola dołożył Daniel Szewc. Po zmianie stron gospodarze ambitnie dążyli do strzelenia choćby bramki kontaktowej, ale w 71 min trzeci raz piłkę z siatki wyjmował bramkarz Victorii, tym razem po strzale Filipa Drozda.
Stal z kompletem punktów prowadzi po dwóch kolejkach, a warto dodać, że potknięcia zaliczyły już obydwa zespoły aspirujące do triumfu w rozgrywkach. W pierwszej kolejce Hetman Zamość ledwo wyszarpał remis w meczu z Powiślakiem Końskowola, a teraz Tomasovia przegrała z Lublinianką.
Kolejna runda spotkań już w najbliższą niedzielę. Do Kraśnika przyjeżdża nie mająca jeszcze na koncie ani jednego „oczka” Włodawianka. Początek spotkania o godzinie 16.
Victoria Żmudź – Stal Kraśnik 0:3 (0:2)
Stal: Kijańczuk - Orzeł (52 Chomczyk), Pietroń, Maj (64 Zieliński), Szewc (73 Szczuka), Matysiak, Drozd (78 Żuber), Król, Falisiewicz, Skrzyński, Lutsyk (80 Gajewski)
PS, fot. J.Nowoświatłowski

stal szewc 2

Po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją Daniel Szewc znów strzela bramki

Od zwycięstwa rozpoczęli sezon 2017/2018 piłkarze Stali Kraśnik. Wygrana nie przyszła im jednak łatwo. Co prawda w przedsezonowych prognozach Stal obok Hetmana Zamość i Tomasovii uważana była za jednego z głównych faworytów do triumfu w lubelskiej IV lidze, ale same nazwiska (w ostatniej chwili do ekipy niebiesko-żółtych dołączył jeszcze doświadczony Damian Falisiewicz) nie grają. Goście z Różanki, którzy awansowali w tym roku po wygraniu chełmskiej okręgówki, wyszli na boisko bez żadnych kompleksów. Nie murowali bramki, prowadzili otwartą grę i sprawili faworytowi mnóstwo kłopotów.
W pierwszej połowie to przyjezdni stworzyli więcej groźnych sytuacji podbramkowych, ale brakowało im precyzji przy oddawaniu strzałów. Jak się powinno korzystać z takich okazji pokazał za to Rafał Król, zdobywając w 34 min gola na 1:0. Przyjezdni nie odpuścili i po zmianie stron mieliśmy fragment meczu, w którym sytuacje przenosiły się z jednego pola karnego pod drugie. Dwukrotnie groźnie uderzał Arkadiusz Maj, jednak gola na 1:1 strzeliło w 69 min Eko.
Aby uratować zwycięstwo, trener Daniel Szewc zaczął przemeblowywać skład i trzeba powiedzieć, że zmiany (w tym sezonie można przeprowadzić ich aż pięć i szkoleniowiec kraśniczan skorzystał z tej możliwości) dały Stali nową jakość. Kto wie jednak, jak zakończyłoby się spotkanie, gdyby nie proste błędy gości w samej końcówce. Najpierw faul w polu karnym na Erneście Skrzyńskim, co w 87 min pewnie wykorzystał Filip Drozd. Potem, już w doliczonym czasie gry, bramkarz Eko podał piłkę wprost pod nogi Emila Zielińskiego, który ustalił wynik spotkania. Naprawdę dobrze grający beniaminek wracał do domu z pustymi rękami.
Inauguracja sezonu pokazała, że Stal nie jest może na początku rozgrywek w najwyższej formie, ma za to wyrównany skład i bardzo mocną ławkę rezerwowych. A to mogą być atuty nie do przecenienia w całym ligowym sezonie. Teraz kraśniczanie jadą w najbliższy wtorek 15 sierpnia do Żmudzi na mecz z Victorią.
Stal Kraśnik – Eko Różanka 3:1 (1:0)
Stal: Kijańczuk - Orzeł, Chomczyk, Leziak (56 Falisiewicz), Pietroń, Maj (79 Zieliński), Szewc, Matysiak (56 Drozd), Król (75 Żuber), Skrzyński, Gajewski (62 Szczuka)
PS, fot. J.Nowoświatłowski

stal rozanka drozd

Filip Drozd (z lewej) wszedł na boisko, by dać Stali prowadzenie, mimo że odczuwa jeszcze skutki kontuzji

Koniec sparingów, czyli gier o nic. W najbliższą sobotę 12 sierpnia piłkarze Stali Kraśnik rozpoczną dziesięciomiesięczną batalię o mistrzostwo lubelskiej czwartej ligi. Ich rywalem będzie anonimowy dla większości kibiców zespół EKO Rożanka, beniaminek, zwycięzca chełmskiej klasy okręgowej.
Czego w nadchodzącym sezonie mogą oczekiwać kibice kraśnickiej drużyny? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, nie tylko dlatego, że to przecież sport. Skład predestynuje stalowców do walki o pierwszą trójkę. W ubiegłym sezonie podopieczni trenera Daniela Szewca zajęli piąte miejsce, które z pewnością nikogo nie usatysfakcjonowało. Trzeba jednak pamiętać o problemach, zwłaszcza kadrowych, które dotknęły kraśniczan. Teraz skład wydaje się być szerszy, więc zespół bardziej odporny na ewentualne kontuzje i kartki. Powrócili po dłuższej lub krótszej przerwie Filip Drozd, Patryk Żuber i Marcin Wojtaszek. Na kontynuowanie kariery zawodniczej zdecydował się trener Szewc. To solidne wzmocnienia.
Czy jednak wystarczą do walki o awans do trzeciej ligi? O tym najwcześniej będzie można „gdybać” podczas przerwy zimowej. Trzeba pamiętać, że Drozd z powodu urazu praktycznie nie przetrenował okresu przygotowawczego. Zmienił się też, co można by uznać za „świecką tradycję” w Stali, bramkarz. Z Chełmianki przyszedł Łukasz Kijańczuk. Żadnej czytelnej wskazówki nie dają też wyniki sparingów. Nasi potrafili strzelić 9 goli Stali Poniatowa, ale i stracić 5 z Wisłą Sandomierz.
Mecz z EKO Różanka wyjątkowo w rundzie jesiennej odbędzie się w sobotnie popołudnie (pozostałe mecz rozgrywane będą w niedziele). Początek o godzinie 16. Zapraszamy kibiców na przebudowany stadion MOSiR.
Dzień później, czyli 13 sierpnia o godzinie 19.30, na letniej scenie CKiP odbędzie się uroczysta prezentacja wszystkich trzech (seniorzy IV ligi i A klasy oraz juniorzy) zespołów Stali. Oprawę muzyczną imprezy zapewni zespół Canion.
PS

stal eko plakat

W minioną niedzielę 6 sierpnia w Lublinie rozegrano kolarskie mistrzostwa Polski w formule MTB XCE. To rywalizacja sprinterów, odbywająca się na ulicach miast. Lublin nie pierwszy raz gościł kolarzy na malowniczych uliczkach Starego Miasta, rozgrywane tam wyścigi uznawane są za najbardziej widowiskowe w Polsce. Najpierw zawodnicy jeżdżą indywidualnie na czas, który jest potem podstawą rozstawienia w wyścigach eliminacyjnych. Wtedy z czterech startujących kolarzy do następnej rundy przechodzi dwóch najlepszych.
Już pierwszy etap mistrzostw pokazał, że jednym z faworytów do medali będzie reprezentujący barwy kraśnickiego Erkado RT Oskar Pluciński, który osiągnął najlepszy rezultat ze wszystkich startujących. - Start w MP XCE był dla mnie priorytetowy w tym roku. Tego typu ściganie bardzo mi odpowiada. Wykręciłem najlepszy czas, co bardzo podbudowało moją psychikę – skomentował udany początek zawodów późniejszy srebrny medalista. Na włosku zawisł jednak awans do decydującego wyścigu, bo Oskar spóźnił w półfinale start, a w sprintach na wąskich uliczkach lubelskiej Starówki odrobić straty jest niezwykle ciężko. Kolarz Erkado RT musiał zaryzykować na ostatniej sekcji przeszkód i... udało się. W wyścigu finałowym znakomicie pojechał Łukasz Szymczuk, ale tuż za jego plecami finiszował Pluciński, wyprzedzając reprezentanta Polski w wyścigach przełajowych Marcelego Bogusławskiego. - Jestem bardzo szczęśliwy ze srebra, to mój pierwszy mistrzowski medal w kategorii OPEN – cieszył się na mecie Oskar.
PS, fot.facebook/oskar pluciński fanpage

erkado oskar XCE

Podium mistrzostw Polski w kolarstwie MTB XCE. Pierwszy z lewej Oskar Pluciński.

krasnik biega 8 2017

Zapraszamy do wzięcia udziału w III edycji imprezy „BIEGANIE ŁĄCZY POKOLENIA”, która już w najbliższą sobotę (12 sierpnia) odbędzie się na obiektach MOSiR w Kraśniku.

Zapisy prowadzone są pod linkiem http://zapisy.ultimasport.pl/zapisz/314. Zapisać się do udziału w poszczególnych biegach można równiez tuż przed zawodami.

Program:

9.00 – zapisy;

10.00 – start konkurencji dla dzieci i młodzieży;

12.00 - bieg główny na 5 km;

13.00 – dekoracje zwycięzców oraz piknik rodzinny

Organizator zapewnia dla wszystkich uczestników koszulki, dyplomy i medale. 

 

Ola po raz kolejny potwierdziła, że jest jednym z największych talentów, jakie pojawiły się w ostatnich latach w polskich zapasach. Wielokrotna złota medalistka MP stawała już na podium mistrzostw świata (srebrny medal w 2013 roku w Zrenjaninie), ale w młodszej kategorii kadetek. Później jej kariera nieco wyhamowała, przytrafiła się poważna kontuzja. Dopiero rok 2017 znów pokazuje, jak wspaniałą zawodniczką jest Ola. Niespełna miesiąc temu przywiozła srebro z juniorskich mistrzostw Europy. Teraz stanęła na podium światowego czempionatu!
Mistrzostwa świata juniorów odbywały się w fińskim Tampere. W pierwszej walce (waga do 63 kg) zapaśniczka LUKS Suples Kraśnik pokonała Koreankę Seeun Choi 5-0 (10-2), w drugiej zapaśniczkę ze Szwecji Olivię Henningsson 4-0 (11-0). Dopiero w walce o finał lepsza okazała się Bułgarka Yuliana Yaneva 3-1 (8-4). Ola stanęła więc do pojedynku o brązowy krążek, gdzie nie dała swojej rywalce Ainie Temirtassowej z Kazachstanu żadnych szans. Wygrała 5-0 (3-0) i mogła cieszyć się na podium z trzeciego miejsca na świecie. Warto dodać, że był to jedyny medal, jaki przywiozła z Tampere reprezentacja Polski, tak wśród chłopców, jak i dziewcząt.
W MŚJ walczyła również druga zawodniczka kraśnickiego Suplesu Beata Kośla (44 kg). Brązowa medalistka niedawnych mistrzostw Europy zaczęła bardzo dobrze. Pokonała zapaśniczkę z Tajwanu Yu Syuan Chang 3-0 (8-0). Później nie sprostała jednak Amerykance Overionce Ray i ostatecznie zakończyła rywalizację na 8.miejscu.
PS, fot.Facebook/Aleksandra Wólczyńska

zapasy wolczynska msj

Podium mistrzostw świata juniorek w kategorii 63 kg. Druga od prawej Aleksandra Wólczyńska.

 

 

PS, fot.Facebook/Aleksandra Wólczyńskata

30 lipca rozegrano 33. Mistrzostwa Świata w Biegach Górskich w kategorii seniorów i juniorów. Tegorocznym gospodarzem mistrzostw w stylu anglosaskim (bieg w górę i w dół) była włoska miejscowość Premana. W mistrzostwach świata wystartowało ponad 300 zawodników z 35 krajów ze wszystkich kontynentów. Zawodników na trasie dopingowało kilkanaście tysięcy kibiców. W Premana seniorzy i seniorki mieli do pokonania dwie pętle po 6,5 km z przewyższeniem sięgającym aż 860 m! Trasa przez trzy kilometry wznosiła się z wysokości ok 950 m n.p.m. do 1380 m, a potem następował zbieg.
W biegu seniorek wystartowała wracająca do wielkiego biegania po przerwie macierzyńskiej Dominika Wiśniewska-Ulfik z SKB Kraśnik. Dominika, zajmując 30. miejsce, potwierdziła powrót do wysokiej formy. Trasę pokonała w czasie 1:14:47. Mistrzostwa świata zostały zdominowane przez zawodników z Ugandy, którzy w czterech konkurencjach zdobyli trzy złote medale.
A jak występ swojej podopiecznej ocenia trener Zbigniew Biały? - Bardzo się cieszę, że udało mi się przekonać delegata PZLA w Słowenii na start Dominiki, która nie brała udziału w krajowych kwalifikacjach do MŚ i były duże obawy o jej formę. Po prawie rocznej przerwie Dominika wystartowała w mistrzowskiej imprezie i ...nie zawiodła!
Zadowolona jest też sama biegaczka. - Za rok, jak wrócę do formy, chciałabym być w czołowej dziesiątce. Za dwa lata celem będzie medal – odważnie deklaruje młoda mama.
W minionym tygodniu biegali także inni zawodnicy SKB. W Warszawie został rozegrany 27. Bieg Powstania Warszawskiego. Na 5 i 10km rywalizowało prawie 10 tysięcy biegaczy. Znakomicie zaprezentowali się zawodnicy SKB Kraśnik. W biegu na 5 km piąte miejsce zajął Kamil Młynarz(15:31), który ustanowił nowy rekord życiowy. Na 10 km Kamil Jastrzębski był trzeci (31:04), a Paweł Raczyński dziesiąty (33:40).
Po udanym występie w Warszawie Kamil Młynarz wystartował dzień później w Międzyrzeczu w Drugiej Ulicznej Międzyrzeckiej Dysze. Kamil postarał się o miłą niespodziankę i zwyciężył, przebiegając 10 km w czasie 34:03, mimo ponad trzydziestostopniowego upału.
PS

skb dominika premano

Dominika Wiśniewska-Ulfik (z lewej, obok inna reprezentantka Polski Michalina Mendecka) tuż przed startem w MŚ w Biegach Górskich

W dniach 26-27 lipca na jeziorze Ukiel w Olsztynie odbyły się Mistrzostwa Polski w Pływaniu Długodystansowym na Wodach Otwartych. Jak co roku zawody rozegrano w następujących kategoriach wiekowych i dystansach – juniorzy 14-letni (2500 m), juniorzy 15-16 lat (5000 m), juniorzy 17-18 lat (7500 m), młodzieżowcy (19-23 lata) i seniorzy (10000 m). Odbyły się także wyścigi sztafet 3x2500m.
Kraśniczanie z UKP Fala od kilku lat z powodzeniem rywalizują na wodach otwartych. Tym razem w 12-osobowej ekipie było aż siedmioro debiutantów. Debiutowali 14- latkowie (dopiero od tego wieku można startować w Mistrzostwach Polski na Wodach Otwartych), ale to właśnie oni zajęli najwyższe lokaty. Brązowe medale w wyścigach indywidualnych na 2500 m wywalczyli Maja Machulak i Maksymilian Swintozelski. Ponadto wśród dziewcząt Aleksandra Kurzyna zajęła IV miejsce, a wśród chłopców V był Patryk Kasperski, a VI Piotr Borsuk. Natomiast sztafeta 3x2500 m 14-latków w składzie: Maja Machulak, Maksymilian Swintozelski i Patryk Kasperski wywalczyła tytuł mistrza Polski!
W kategorii 15-16 lat na 5000 m pływali: Zofia Szewczyk (V miejsce), Aleksandra Kaproń (X miejsce) wśród dziewcząt, a wśród chłopców Artur Siekaczyński (VII miejsce), Łukasz Borsuk (VIII miejsce) i Filip Bożek (XIII miejsce). W tej kategorii zespół sztafetowy w składzie: Artur Siekaczyński, Łukasz Borsuk i Zofia Szewczyk wywalczył brązowy medal.
W kategorii juniorów 17-18 lat wysoką IV lokatę na 7500 m zajął Maciej Krawiec, a Mateusz Masiak był VII. Fala „skonstruowała” jeszcze dwa zespoły sztafetowe w składach: Maciej Krawiec, Mateusz Masiak i Aleksandra Kurzyna oraz Filip Bożek, Piotr Borsuk i Aleksandra Kaproń. Ponieważ składały się one z zawodników (i zawodniczek) z różnych kategorii wiekowych były klasyfikowane w kategorii open i zajęły odpowiednio VII i IX miejsce.
Mistrzostwa Polski w Pływaniu Długodystansowym na Wodach Otwartych zakończyły letni sezon dla kraśnickich pływaków. Teraz dwa tygodnie wakacji i już od połowy sierpnia rozpoczną się przygotowania do sezonu 2017-2018.
Wszystkie wyniki i zdjęcia można znaleźć na stronie www.falakrasnik.pl
PS

fala wody otwarte

Na najwyższym stopniu podium sztafeta UKP Fala w składzie: Maja Machulak, Maksymilian Swintozelski i Patryk Kasperski. Z prawej trener mistrzów Polski Grzegorz Mazurek.

golda31 lipca 2017 r. dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci prawdziwej legendy piłkarskiej, Zbigniewa Goldy. Przez lata związany był ze Stalą Kraśnik, a następnie także z drugą kraśnicką drużyną, Tęczą.

Zbigniew Golda urodził 10 stycznia 1949 roku w Chełmie. Dalsza historia jego życia i kariery związana była jednak z Kraśnikiem za sprawą ojca Zenona, czołowego piłkarza Stali w latach 50-tych. Zbigniew Golda już jako junior został włączony do kadry pierwszego zespołu, ale rzadko dostawał szanse gry, terminując w drugiej drużynie, grającej wtedy w klasie okręgowej. Kolejni trenerzy szybko poznali się na jego talencie i wkrótce stał się podstawowym zawodnikiem Stali, a u kibiców zyskał miano idola. Jego talent został zauważony także w wyższych ligach, czego dowodem jest transfer do ekstraklasowej wtedy Stali Mielec i gra w sezonie 1970/71 obok takich zawodników jak Lato, Kasperczak czy Smuda. Przygoda z ekstraklasą trwała tylko jeden sezon. Przez kolejną dekadę Zbigniew Golda reprezentował Stal, ocierając się nawet o awans do II ligi. O sile tamtej drużyny świadczą występy Andrzeja Popa i Bogusława Oblewskiego, którzy po odejściu ze Stali świetnie radzili sobie na boiskach ekstraklasy. Początek lat osiemdziesiątych to transfer wraz z innymi zawodnikami do Tęczy Kraśnik i jednocześnie rozpoczęcie pracy szkoleniowej z młodzieżą. Pracą szkoleniową Zbigniew Golda zajmował się w obu kraśnickich klubach do połowy lat 90-tych, po czym zakończył karierę piłkarską. W sercach kibiców pozostanie na zawsze jako wybitny piłkarz i charyzmatyczny trener.

Zbigniew Golda zmarł w wieku 68 lat po ciężkiej chorobie.

Ceremonia pogrzebowa rozpocznie się w czwartek (3 sierpnia) o godzinie 10:00 w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Kraśniku.

Rodzinie zmarłego składamy wyrazy współczucia.

Przedostatni tego lata sparing kraśnickiej Stali szybko przybrał formę treningu strzeleckiego. Stal z Poniatowej wyjechała z bagażem aż dziewięciu straconych goli. Łupem bramkowym podzielili się: Rafał Król i Dawid Szczuka (po 2), Emil Zieliński, Anton Lutsyk, Arkadiusz Maj i zawodnik testowany (2).
Jeśli już mowa o sprawach kadrowych, działacze Stali podpisali właśnie umowy z dwoma piłkarzami. Łukasz Kijańczuk z Chełmianki zmieni między słupkami Piotra Piotrowskiego. Z kolei Patryk Żuber wraca po kilku latach studiów do macierzystego klubu i wzmocni linię defensywy. Znowu na boisko nie wybiegł Filip Drozd, który ciągle leczy kontuzję.
Przed kraśniczanami jeszcze jedna gra kontrolna, a przeciwnik na pewno postawi dużo większe wymagania. Z Wisłą Sandomierz zagrają na wyjeździe w sobotę 5 sierpnia. A potem już liga.
Stal Kraśnik – Stal Poniatowa 9:1
Stal K.: Kijańczuk, Matysiak, Pietroń, Żuber, Leziak, Szczuka, zaw. testowany, Skrzyński, Król, Szewc, Zieliński; ponadto grali: Maj, Gajewski, Lutsyk, Chomczyk, Pluder, Wojtaszek
PS, fot. J.Nowoświatłowski

stal poniatowa

popularne mash

Dni Kraśnika 2017

Wiadomości

Dni Kraśnika 2017

Wiadomości

START         URZĄD MIASTA        RADA MIASTA        GALERIA         VIDEO      WYDARZENIA       KONTAKT         BIP

napis 

TURYSTYCZNY KRAŚNIK   WIRTUALNY SPACER   APLIKACJA MOBILNA   ŻYCIE KRAŚNIKA   FOLDER PROMOCYJNY   HOT SPOTS   ZALEW KRAŚNICKI