Sport

TRANSMISJE NA ŻYWO >>

s5 logo2

Dzisiaj jest: 18 października 2017    |    Imieniny obchodzą: Julian, Łukasz, Bogumił

Sport

W niedzielę 15 października w Białymstoku odbył się po raz 18. Bieg Godzinny. Kamil Młynarz z SKB Kraśnik przebiegł w ciągu 60 minut dokładnie 17920 metrów i ustanowił tym samym nowy rekord klubu. Korespondencyjnie podopieczny trenera Zbigniewa Białego przegrał tylko z biegającym w innej serii Bogusławem Andrzejukiem (18040 m).
Tego samego dnia w Krakowie przy okazji 4. PZU Cracovia Półmaraton Królewski rozegrano „Bieg 5 dla Kościuszki” na dystansie 5 km. Bardzo dobre 4. miejsce zajął Kamil Jastrzębski z czasem 15:02.
Nie do końca udał się natomiast start Pawłowi Białemu w piątym etapie „Szybkiego Mózgu”, który miał rangę Mistrzostw Ursynowa w BNO. Z powodu awarii karty sportident Paweł nie został sklasyfikowany w zawodach, ale w klasyfikacji generalnej cyklu zajął trzecie miejsce open i pierwsze w kategorii M21.
PS, fot.Fundacja Białystok Biega

skb mlynarz godzina 2

Kamil Młynarz bije rekord klubu w biegu godzinnym

 

Dziewiąte zwycięstwo w tym sezonie odnieśli piłkarze Stali Kraśnik. Na wyjeździe 3:2 pokonali Ładę Biłgoraj.
W większości spotkań tej jesieni stalowcy szybko obejmowali prowadzenie. Tym razem było inaczej. Już w 15 min gospodarze, którzy ze sporym animuszem weszli w mecz, otrzymali nagrodę w postaci rzutu karnego. Okazji do objęcia prowadzenia nie zmarnowali, ale okazało się to dla nich miłymi... złego początkami. Kraśniczanom wystarczyło bowiem dwanaście minut, aby strzelić Ładzie aż trzy gole! Wybijanie gospodarzom marzeń o punktach rozpoczął Filip Drozd, doprowadzając w 25 min do remisu. Potem dwukrotnie do siatki trafiał najskuteczniejszy w naszym zespole Rafał Król. Gole w 35 i 37 min były odpowiednio ósmym i dziewiątym w tym sezonie. Po tych trzech ciosach miejscowi już się nie podnieśli. W ostatniej minucie meczu zdobyli co prawda bramkę kontaktową, jednak stalowcy wywieźli z Biłgoraja pełną pulę.
W tej kolejce dla Stali grali także rywale. Najgroźniejszy jak dotąd Powiślak Końskowola zaledwie zremisował u siebie z EKO Różanka i traci do naszych dwa punkty, mając jedno spotkanie rozegrane więcej. Znów potknął się Hetman, zostawił komplet punktów w Lubartowie. Jest już osiem „oczek” za stalowcami.
22 października Stal podejmować będzie MKS Ryki.
Wygrała także druga drużyna Stali, 4:2 pokonała Sygnał Chodel.
Łada 1945 Biłgoraj – Stal Kraśnik 2:3 (1:3)
Stal: Kijańczuk - Pietroń, Orzeł, Matysiak, Szewc (60 Lutsyk), Król, Falisiewicz, Gajewski (90+4 O. Szabat), Drozd (76 Skrzyński), Maj (85 Zieliński)
PS

stal krol piotrowice

Rafał Król jest najskuteczniejszym tej jesieni piłkarzem Stali Kraśnik

Lubelski wyścig o wiele mówiącej nazwie „Godzina w Piekle” rozpoczął sezon przełajowy w Polsce. Zawody rozegrane nad Zalewem Zemborzyckim miały rangę Pucharu Polski.
Do sezonu przełajowego przygotowywał się kolarz Erkado RT Kraśnik Oskar Pluciński. Nadzieje były spore, ale... - Trasę znałem bardzo dobrze i liczyłem na zadowalający rezultat. Niestety zaraz po starcie była kraksa, gdzie straciłem kilka lokat. Ale najgorsze wydarzyło się chwilę później. Spadł mi łańcuch i zawinął się w kilku miejscach. Rozplątanie go i nałożenie na przednią koronkę zajęło mi sporo czasu i na rundę ruszyłem jako ostatni – opowiadał po wyścigu. Później było już znacznie lepiej, Oskar cierpliwie odrabiał starty, ale ostatecznie przyjechał na metę jedenasty. - Co cieszy to bardzo dobra dyspozycja. Jechałem równym mocnym tempem, a na dwóch ostatnich okrążeniach wykręciłem najlepsze czasy moich okrążeń – te słowa zapowiadają znacznie lepsze rezultaty w kolejnych startach. Limit pecha został już chyba wyczerpany.
A jeśli mowa o pechu, to co ma powiedzieć tegoroczny szosowy mistrz Polski w kategorii M50 Jerzy Rostek? Podczas ubiegłotygodniowego rozjazdu miał upadek, jego bark wymagał zabiegu operacyjnego. Jurku, wracaj jak najszybciej do zdrowia!
PS, fot.facebook/oskarplucinski fanpage

erkado oskar godzina w piekle

Oskar Pluciński na trasie lubelskiej "Godziny w Piekle"

W Hiszpanii odbyły się mistrzostwa Europy w skyrunningu. To najbardziej wymagająca odmiana biegów. Biegi wysokogórskie prowadzą w przeważającej mierze po ścieżkach, skale, śniegu i lodowcach. Ten hiszpański miał 31 kilometrów długości i prawie dwa i pół tysiąca metrów przewyższenia. Spośród reprezentantów Polski najlepiej spisała się biegaczka SKB Kraśnik Dominika Wiśniewska-Ulfik. Zajęła wysokie 10.miejsce, jej czas – 4.01.01. Brawo!!!
W sobotę 7 października w Warszawie rozegrano Amatorskie Mistrzostwa Polski w biegu na 1 milę. W kategorii PRO (zawodnicy posiadający licencję PZLA) wygrał Kamil Młynarz z czasem 4:24.
W niedzielę z okazji otwarcia nowej drogi odbyły się VII Powiatowe Biegi Uliczne na trasie Borzechów-Lublin. W silnie obsadzonym biegu (trzy czołowe lokaty zajęli zawodnicy z Ukrainy) na dystansie 7,6 km najlepiej wypadł Kamil Młynarz, który zajął 5. miejsce. Michał Biały przybiegł na metę ósmy. Wśród kobiet czwarta była Patrycja Maśloch.
PS, fot. J.Deneka

skb dominika skyrunning

W niedzielę 8 października w Stróży rozegrano I Wojewódzki Turniej Kwalifikacyjny „skrzatów” i „żaków” w tenisie stołowym, w którym znakomicie spisały się zawodniczki Szkolnego Klubu Tenisa Stołowego Dwójka Kraśnik. Wśród „żaczek” Aleksandra Gołębiowska, nie tracąc nawet jednego seta, wygrała całe zawody i awansowała do ścisłego finału ogólnopolskiego, który odbędzie się w dniach 3-5 listopada w Lidzbarku Warmińskim. Wysokie piąte miejsce w stawce 34 dziewcząt zajęła Maja Mazur.
Również w kategorii „skrzatek” na najwyższym stopniu podium stanęła kolejna kraśniczanka Maja Łakoma. Warto dodać, że najlepsza „skrzatka”, rywalizując również z dziewczętami starszymi o dwa lata, uplasowała się na ósmej pozycji, co należy uznać za spore osiągnięcie.
PS

skts golebiowska

Ola Gołębiowska (stoi na najwyższym stopniu podium) wkrótce w Lidzbarku Warmińskim zmierzy się z najlepszymi w swojej kategorii wiekowej w Polsce

Za nami XXVI Międzynarodowy Turniej Zapaśniczy o Puchar Ziemi Kraśnickiej. Pod względem sportowym był to jeden z najmocniej obsadzonych turniejów w historii. W kategoriach kadetek, kadetów, juniorek i juniorów na matach ZS nr 3 pojawiło się prawie 250 reprezentantów z 11 państw (Litwy, Łotwy, Rosji, Ukrainy, Słowacji, Kanady, Hiszpanii, Estonii, Białorusi oraz Rumunii). Rywalizowali z nimi najlepsi Polacy, m.in. kadra biało-czerwonych. I oczywiście gospodarze imprezy, zawodnicy LUKS Suples Kraśnik.
Przegląd wyników zaczynamy od kategorii kadetów. U dziewcząt zdecydowanie dominowały zawodniczki z Ukrainy. Właśnie Ukraince musiała oddać pierwszą lokatę w kat. 43 kg nasza Marta Gruszkiewicz. Również z zapaśnikiem zza wschodniej granicy walkę finałową przegrał Karol Czegus, ale może być bardzo zadowolony ze swojej postawy. Kat. 63 kg była jedną z najmocniej obsadzonych w całym turnieju, rywalizowało w niej aż 25 zawodników. Na trzecim miejscu w kat. 65 kg zakończyła swój start Edyta Ćwikła.
Wśród juniorek świetnie spisała się Patrycja Gil, wygrywając kategorię wagową 55 kg. Tuż za podium uplasował się w kat. 84 kg Jakub Szymula, przegrał walkę o brązowy krążek z reprezentantem Słowacji.
W Kraśniku nie zabrakło także znamienitych gości. Na uroczystym otwarciu pierwszego dnia imprezy pojawił się sekretarz stanu w ministerstwie sportu Jarosław Stawiarski. Tradycyjnie Kraśnik odwiedziła legenda polskich zapasów Andrzej Supron, po raz pierwszy jednak w roli prezesa Polskiego Związku Zapaśniczego. Burmistrz Mirosław Włodarczyk nagrodami pieniężnymi uhonorował szóstkę najlepszych obecnie zapaśników Suplesu, którzy w tym roku reprezentowali Kraśnik na mistrzostwach Europy i świata. - Tak wielu reprezentantów Polski jednocześnie jeszcze nie mieliśmy – cieszył się twórca kraśnickich zapasów Aleksander Płatek. Niestety, z pomocą kul swoją nagrodę musiała odbierać Aleksandra Wólczyńska. Tegoroczna medalistka mistrzostw Europy i świata w kategorii juniorek poddała się właśnie operacji kolana i czeka ją kilkumiesięczna przerwa w treningach. Olu, wracaj jak najszybciej do zdrowia!
PS, fot. J.Pawlos

zapasy Szymula 1

Jakub Szymula (z prawej) musiał tym razem uznać wyższość reprezentanta Słowacji

zapasy nagrodzeni 1

Sześcioro najlepszych zapaśników Suplesu odbiera nagrody ufundowane przez burmistrza Mirosława Włodarczyka. Od lewej: Karol Czegus, Beata Kośla (obecnie już zawodniczka Olimpijczyka Radom), Klaudia Czyzio, Marta Gruszkiewicz, Aleksandra Wólczyńska, Jakub Szymula.

zapasy vip

Pierwszego dnia zapaśnikom kibicowali m.in. sekretarz stanu w ministerstwie sportu Jarosław Stawiarski i prezes PZZ Andrzej Supron

Ósmą wygraną w tym sezonie zanotowali piłkarze Stali Kraśnik. Nasi czwartoligowcy pokonali 3:1 lubartowski Lewart.
Zaczęło się inaczej niż zwykle. Niedawno zakończono dofinansowaną przez Ministerstwo Sportu i Turystyki przebudowę i remont stadionu MOSiR. W powstałym z rozbudowanej dawnej spikerki budynku znalazły się dwie szatnie z węzłami sanitarnymi oraz szatnia dla sędziów. Jest też sala konferencyjna i szatnia dla sędziego obserwatora oraz miejsce dla spikera. Wyjście z szatni na płytę boiska umiejscowione zostało na wysokości gruntu, przejściem wykonanym w trybunie. Piłkarze mogą z niego bezkolizyjnie wchodzić na płytę boiska. Wykonano prace remontowe przy budynku gospodarczym znajdującym się na terenie stadionu oraz wybudowano nowy budynek z toaletami dla kibiców. Została także wykonana droga dojazdowa do budynku szatni oraz odnowiona brama wejściowa z pomieszczeniem kasy biletowej. W wejściu zamontowano bramkę, która umożliwia automatyczne określenie liczby kibiców wchodzących na mecz. Całość inwestycji na stadionie kosztowała prawie 4 mln zł, z czego 1,6mln pochodziło z ministerialnej dotacji.
Stadion już „po nowemu”, ale na całe szczęście piłkarze Stali zagrali... „po staremu”, czyli tak, jak nas przyzwyczaili w tym sezonie – ambitnie i skutecznie. A łatwo nie było, choć Stal szybko zdobyła bramkę, bo Rafał Król pewnie wykorzystał w 10 min rzut karny podyktowany po zagraniu ręką jednego z piłkarzy gości. Kraśniczanie wkrótce powinni byli dostać drugą „jedenastkę” po ewidentnym faulu na popychanym przy próbie strzału Królu. Gwizdek arbitra jednak w tej akcji milczał, za to boiskowy rozjemca niedługo później pokazał na „wapno” w drugą stronę. Nie zdążył Adam Orzeł, zamiast w piłkę trafił wślizgiem w nogi napastnika Lewartu i goście doprowadzili do remisu.
W drugiej połowie stalowcy jeszcze mocniej przycisnęli i zaraz po wznowieniu gry zbierali tego owoce. W 49 min do bezpańskiej piłki na polu karnym dopadł Anton Lutsyk i na efektownym boiskowym zegarze pojawił się wynik 2:1. Od tej pory mecz się wyraźnie zaostrzył, co często było winą nie do końca panującego nad boiskową sytuacją sędziego. Stalowcy do końca walczyli o trzecie trafienie. Udało się już w doliczonym czasie gry, gdy podręcznikową akcję zakończył celnym strzałem Daniel Szewc.
Stal zachowała fotel lidera, choć punktami nie ustępuje jej Powiślak Końskowola, który w tym tygodniu otrzymał walkower za przegrany mecz z Kryształem Werbkowice. W najbliższą niedzielę kraśniczanie jadą do Łady Biłgoraj.
Stal Kraśnik – Lewart Lubartów 3:1 (1:1)
Stal: Kijańczuk, Orzeł, Pietroń, Matysiak, Chomczyk, Skrzyński (78 Zieliński), Król, Szewc, Lutsyk, Drozd (24 Falisiewicz), Maj
PS, fot. J.Pawlos

stal nowe wyjscie

Piłkarze Stali i Lewartu wyszli na boisko z przejścia pod stadionową trybuną

stal szatnia nowa

Szatnie na MOSiR wyglądają naprawdę imponująco

Niedzielne spotkanie ligowe piłkarzy Stali z Lewartem Lubartów będzie wyjątkowe. I niekoniecznie chodzić musi o poziom sportowy, choć nasi na pewno pragną pokazać, że ubiegłotygodniowa porażka w Tomaszowie była tylko wypadkiem przy pracy. Lewart w tym sezonie spisuje się bardzo przeciętnie, zajmuje 8. lokatę, traci do stalowców jedenaście punktów. Idealny rywal na odbudowanie pewności siebie.
Na stadionie MOSiR dobiegł właśnie trwający prawie rok remont obiektu. Między innymi wybudowano nowe szatnie, z których po raz pierwszy piłkarze i sędziowie wybiegną wprost na boisko. Kibice za to z pewnością ucieszą się z okazałego elektronicznego zegara, który wskazywać będzie czas, wynik i strzelców bramek.
Początek spotkania o godzinie 12.30.
PS

stal lewart plakat

W Grudziądzu w dniach 28 września do 01 października odbywał się "Międzynarodowy Puchar Polski Kadetów i Juniorów w Boksie".  Do turnieju zgłoszonych zostało około 160 zawodników z całej polski w różnych kategoriach wagowych. Reprezentantem Kraśnika był Oskar Mikołajczak, zawodnik PKS Za Bramą. W swojej nowej kategorii wagowej 56 kg dotarł do Finału ulegając jedynie Mikołajowi Mańce. To doświadczony  zawodnik Polonii Leszno, który wcześniej uprawiał Kick Boxing.  W tej dyscyplinie miał takie sukcesy jak wicemistrzostwo Świata czy Puchar Europy.  Tym bardziej cieszy dobry występ kraśniczanina na tak prestiżowej imprezie sportowej.

 boks grudziadz 2017

Oskar Mikołajczak (z lewej) po zwycięskiej walce półfinałowej

Po raz dwudziesty szósty w naszym mieście gościć będą najlepsi młodzi zapaśnicy nie tylko z Polski, ale niemal z całej Europy. Tym razem turniej rozgrywany będzie w kategoriach wiekowych kadetek i kadetów oraz juniorek i juniorów.
Swój przyjazd na XXVI Międzynarodowy Turniej o Puchar Ziemi Kraśnickiej potwierdziły ekipy z Hiszpanii, Rumunii, Estonii, Białorusi, Ukrainy, Litwy, Słowacji i Niemiec, prawdopodobny jest udział zawodniczek i zawodników z Łotwy, Węgier, Rosji, Czech oraz Chorwacji. Na obozie w Kraśniku od 30 września przebywają już reprezentacje Polski juniorów i juniorów młodszych. Szykuje się największa młodzieżowa impreza zapaśnicza w naszym kraju!
Zapraszamy w najbliższą sobotę i niedzielę (7-8 października) kibiców do hali sportowej przy Zespole Szkół nr 3. Emocje gwarantowane. Szczegóły dotyczące imprezy na plakacie poniżej.
PS

zapasy turniej plakat

 

popularne mash

Dni Kraśnika 2017

Wiadomości

Dni Kraśnika 2017

Wiadomości

START         URZĄD MIASTA        RADA MIASTA        GALERIA         VIDEO      WYDARZENIA       KONTAKT         BIP

napis 

TURYSTYCZNY KRAŚNIK   WIRTUALNY SPACER   APLIKACJA MOBILNA   ŻYCIE KRAŚNIKA   FOLDER PROMOCYJNY   HOT SPOTS   ZALEW KRAŚNICKI